Posted by Agnieszka | Posted in Biznes, Usługi | Posted on 17-10-2011
Tagi: e-commerce, handel, internet, ogłoszenia, zakupy
Prosty sposób na niezły zarobek oferują nam ostatnio różnego typu serwisy ogłoszeniowe… Wystarczy pozbyć się rzeczy, które tak naprawdę zalegają w naszych piwnicach, na strychach, czy w szafach. A wg ostatniego raportu przygotowanego przez Instytut Homo Homini na zlecenie portalu Sprzedajemy.pl, w rzeczach, które nie będą nam już więcej potrzebne mamy uwięzione ni mniej, ni więcej, jak… 3.000 złotych. Gra jest więc warta świeczki.
Mogą to być ubrania, z których wyrosły nasze pociechy, lodówka, którą chcielibyśmy zmienić lub dawno przeczytane już książki. Nieźle sprzedają się również chybione prezenty – ze względu na to, że oferujemy kupującemu produkt nowy i praktycznie nieużywany. Ale powodzeniem wśród użytkowników darmowych portali wymiany handlowej cieszą się nie tylko drobiazgi. Są to również ogłoszenia motoryzacyjne czy też oferty sprzedaży gruntów rolnych, działek budowlanych, domów i apartamentów, czyli krótko mówiąc – nieruchomości. I to dość znacznej wartości. Ceny najdroższych posiadłości (jak zamki czy pałace) sięgają bowiem nawet, bagatela, 35 milionów złotych.
Dla sprzedających użytkujących tego typu serwisy niezmiernie ważna jest kwestia bezpłatnych ogłoszeń, gdyż w przeciwieństwie do portali aukcyjnych, nie są tam pobierane żadne opłaty, nie wspominając już nawet o prowizji. Poza tym, oferty dodaje się niezmiernie szybko i w prosty sposób, zręcznie ominięte są bowiem długie i skomplikowane formularze.
Podsumowując więc – aktualnie nie ma na polskim rynku internetowym lepszej alternatywy dla tego typu rozwiązań handlowych – i oby właśnie w tym kierunku sprzedaż między osobami prywatnymi nadal się rozwijała.
