Posted by ralfi11 | Posted in Biznes | Posted on 18-01-2012
Tagi: mieszkania, ogłoszenia, Wrocław
Od kilku miesięcy potrzebowałem coś zmienić. Nędzna płaca, wyzysk pracodawcy, uciążliwa atmosfera w biurze wpływały na mnie destrukcyjnie. Spadała moja samoocena i możliwości psychologiczne stosowane na nabywcach jakich oczekiwał ode mnie szef. Możliwości psychologiczne stosowane na nabywcach – jak to brzmi?
Setki wysłanych CV i listów motywacyjnych. Kilkadziesiąt wieczorów spędzonych w nadziei, że w końcu ktoś się odezwie, że wyrwę się z tego świata nieustających manipulacji. I właśnie tydzień temu, jak gwiazdka z nieba spadła na mnie ciekawa propozycja pracy we Wrocławiu. Co ciekawsze ewentualny szef chce mnie widzieć w pracy za równy tydzień od naszej konwersacji. Do Wrocławia mam kawałek… około 500km. Do świąt ledwo tydzień był. Żona krzywym okiem patrzy na rodzinną wigilię spędzoną osobno. Młodziki ze skwaszonymi buziakami do szkoły poszły. Jednak decyzja już zapadła. Zmieniam prace choćby teraz.
Przed nami prędka przeprowadzka. Dostępu do lokalnych gazet nie mam, no bo niby skąd? Otwieram mojego druha… wielkiego G. Znajduję kilka ogłoszeń agencji mieszkaniowych jednak ukierunkowane są na ogłoszenia ogólnopolskie. Mimo ciekawych rozwikłań i podziału terenowego znajduję tylko parę danych na temat mieszkania do wynajęcia we Wrocławiu. Ogłoszeń zaledwie parę. Nie ta lokalizacja, nie ten metraż, daleko od szkoły. Wiem że czasu jest malutko lecz przewiezienie wszystkich gratów to nie lada wyczyn nie będziemy się przeprowadzać po raz kolejny jeśli okaże się że to nie to czego szukamy.
I kolejna gwiazdka z nieba. Nieduża witryna nastawiona tylko i wyłącznie na nieruchomości we Wrocławiu. Dużo ogłoszeń, szeroka ilość fotek. Dosyć szybko znaleźliśmy fajne mieszkanie w dobrej odległości od miejsc nas interesujących.
Do wigilii zostały trzy dni. Siedzę właśnie w moim świeżym gniazdku we Wrocławiu. Żywa choinka przyniesiona dziś z pobliskiego rynku, jeszcze nie ubrana, jeszcze nie wystrojona we wszystkie świąteczne ozdóbki pachnie zagajnikiem. Jutro pierwszy raz idę do nowej pracy. Teraz będzie już z górki.
